Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 sierpnia 2014

Kościół Trynitarzy, Bratysława

Kościół św. Jana z Mathy i Feliksa z Valois

Kościół powstał w miejscu starszego kościoła św. Michała, który zburzono w 1529 r. podczas najazdów tureckich. Wzniesiony w stylu barokowym przez zakon Trynitarzy w latach 1717–1727.


Wzorowano się częściowo na wiedeńskim kościele św. Piotra, a architektami byli Franz Jangl oraz Johann Lucas von Hildebrandt.




W środku szczególnie cenne są freski iluzjonistyczne na sklepieniu prezbiterium oraz w kopule - jest to dzieło pochodzącego z Włoch Galii da Bibieny. Główny ołtarz wykonał A. G. Bussi, natomiast  jego centralna część,  obraz, jest  autorstwa Franza Xavera Palka z 1745 r. Z obu stron ołtarza znajdują się rzeźby św. Agnieszki i św. Katarzyny, których autorem miałby być bawarski rzeźbiarz Johann Baptist Straub.



czwartek, 31 lipca 2014

Hotel Penzion Berg, Bratysława

3-gwiazdkowy Hotel w stolicy Słowacji z zewnątrz prezentuje się czysto i schludnie z parkingiem przed głównym wejściem.

Sama trasa do hotelu pozostawia wiele do życzenia. Jedzie się przez wielkie doły jakby polną drogą. Budynek otaczają klimatyczne rozpadające się chaty i złomowisko, co nie wpływa zbyt dobrze na odbiór miejsca.



Wewnątrz znajduje się ładnie urządzona restauracja z barem. Jednak odechciewa się jeść po wejściu do pokoju. W pokoju był zaduch oraz bród.


Wymagania, aby zdobyć 3 gwiazdki: zainstalowana klimatyzacja w pokoju, codzienna wymiana pościeli i ręczników oraz sprzątanie pokoi, restauracja w hotelu, czasami salon odnowy i siłownia, obsługa powinna władać 2 językami obcymi.

Idąc po kolei 3-gwiazdkowymi wytycznymi, które nie zostały spełnione: pokój nie był klimatyzowany, pościel nie była zbyt czyta na nasz przyjazd, ręczników brak, dywan był pełny piachu, obsługa powinna władać 2 językami obcymi, możliwe, że tak było lecz na pewno nie był to ani angielski, ani niemiecki.



Łazienka była brudna i bardzo mała, pojawiały się też problemy z ciepłą wodą.

Osobiście bardzo nie polecam tego hotelu. W podobnej cenie udało nam się wynająć pokój w Wiedniu, który był o niebiańsko lepszym standardzie niż ten.


piątek, 18 lipca 2014

Brama Michalska, Bratysława

Brama Michalska stała się symbolem Bratysławy, jest jedyną z czterech istniejących niegdyś bram wejściowych do miasta i jedyną zachowaną do teraz. Posiada strzelistą 51-metrową wieżę z czterema tarczami zegarowymi i cebulastym hełmem. Na szczycie znajduje się rzeźba Michała Archanioła z XVIII wieku. 

Tablica z 1758 roku.


Model Bramy Michalskiej można zobaczyć w parku miniatur Miniuni w Ostrawie.
Od strony placu Hurbana prowadzi do wieży uroczy kamienny mostek (nad byłą fosą) z wielkimi rzeźbami, z którego widać całą ulicą Michalską oraz zachowane fragmenty murów miejskich po lewej.


W bramie mieści się muzeum średniowiecznych fortyfikacji, gdzie zaprezentowano zbiory związane z tematyką oraz niewielką kolekcję uzbrojenia i umundurowania, a na szóstym piętrze udostępniono turystom taras widokowy z panoramą bratysławskiego Starego Miasta.

Brama sama w sobie moim zdaniem nie robi wrażenia, jednak widok na panoramę Starego Miasta warty jest polecenia.





środa, 8 stycznia 2014

Nowy Rok w podróży

Okazało się, że biorą niewiele dni urlopu można mieć wolne przez dwa tygodnie. Dlatego postanowiliśmy skorzystać z okazji i wyjechać w świat. Może nie jakiś bardzo daleki, ale na pewno nadal fascynujący.
Jedynym minusem było to, że był to okres świąteczny. Wizyty u całej rodziny musiały być odchaczone, aby potem z samego rana ruszyć w drogę. Dlatego nasza podróż zaczęła się dopiero w czwartek 26.12.2013 z planem powrotu od domu w piątek 03.01.2014. Spędzając zabawę sylwestrową w Węgierskim Budapeszcie.

Plan był prosty zobaczyć jak najwięcej: Warszawa, Polska -> Ostrawa, Czechy ->Kutná Hora, Czechy -> Praga, Czechy -> Wiedeń, Austria -> Bratysława, Słowacja -> Budapeszt, Węgry

Warszawa, Polska -> Ostrawa, Czechy (07:00-13:00, 6h) <- 26.12 czwartek
- Zamek w Ostrawie
- Park miniatur
- Galeria Sztuk plastycznych
- muzeum browaru 
- Kopalnia Důl Hlubina
- Hotel Veronika, obok był bardzo piękny kościół, ale nawet on był zamknięty.

Ostrawa wydaje mi się bardzo smutnym miastem. Na ulicach pusto, jednak może to być związane z okresem świątecznym. Uderzyło mnie to, że mimo deklaracji na szyldach sklepów i muzeów o swojej otwartości w przerwie świątecznej, większość miejsc była zamknięta. Jedyny ruch był na rynku gdzie obok wielkiej choinki zrobiono lodowisko, a w powietrzu był można wyczuć przemijające święta.

(Park miniatur Miniuni, Ostrawa)


Ostrawa, Czechy -> Kutná Hora, Czechy (10:30-14:00, 3,5h) <- 27.12 piątek
- Kaplica Czaszek
- Kościół NMP
- Kościół św. Barbary
- Galeria
- Hotel Mědínek Old Town

Kutná Hora natomiast wprawiła nas w pozytywne osłupienie. Miejsce zupełnie niepodobne do żadnego w jakim byłam. Umiejscowione na górzystym terenie, Kutná Hora kiedyś bardzo słynąca z obróbki srebra stąd pięknie ozdobione budowle. Jeśli ktoś jest fanem starych kamienic powinien odwiedzić to miejsce, niesamowite jest też to w jakim nienaruszonym stanie jest to miasteczko mimo wojen.

(Katedra św. Barbary, Kutná Hora)


Kutná Hora, Czechy -> Praga, Czechy (10:30-12:00) <- 28.12 sobota
- Hradczany (gdzie najdłuższa trasa obejmuje: Katedra św. Wita, Stary Pałac Królewski, wystawa Historia Zamku Praskiego, Bazylika Św. Jerzego, Złota Uliczka z Wieżą Daliborką, Galeria Obrazów Zamku Praskiego, Wieża Prochowa)
- Muzeum A. Muchy
- Muzeum alchemików i magów starej Pragi
- most Karola
- Hotel Aura 

Po wspaniałym miasteczku w górach Praga już nie była taka magiczna jak się spodziewałam po opowieściach ludzi. Jednak jest bardzo zadbane i ładne jedyne co tak na prawdę nas zabolało to drogi i to dosłownie. Miasto nie przyjazne samochodom, raz kostka raz asfalt, po prostu szachownica, obwodnica 50km/h na 3-pasmówce z czasowymi fotoradarami.

(Katedra św. Wita, Praga)


Praga, Czechy -> Wiedeń, Austria (08:30-12:30, 4h) <- 29.12 niedziela
- ZOO,
- Votivkirche (Kościół Wotywny)
- Pałac Schönbrunn
- Pałac Hofburg
- Krypta Cesarska
- Hotel Bosei

Wiedeń piękne miasto ozdobione perełkami architektonicznymi. Bardzo sympatyczni ludzi, z którymi bardzo łatwo było porozumieć się po angielsku. Jedyny problem był ze złą organizacją ruchu.

(Jeden z wielu pomników udzielający ZOO i Pałac Schönbrunn, Wiedeń)


Wiedeń, Austria -> Bratysława, Słowacja (14:00-15:00, 1h) <- 30.12 poniedziałek
- Pałac Prymasowski
- Zamek Devín
- Slavin
- Kościół św. Elżbiety
- Brama św. Michała
- Penzion Berg

Mimo wcześniejszego rozczarowania Ostrawą, nagle zaczęła mi się podobać gdy dotarliśmy do Bratysławy. Na pewno jest tam coś ładnego, ale nie udało nam się tego znaleźć. Pasmo nieszczęść zaczęło się od hotelu, który przytłoczył nas swoim niskim standardem jak na cenę oraz ilość rzekomo posiadanych gwiazdek. Następny miał być Budapeszt, czy tam też byłoby tak kiepsko?

(Brama św. Michała, Bratysława)


Bratysława, Słowacja -> Budapeszt, Węgry 
- Plac Bohaterów
- Wzgórze Gellerta i Skalna kaplica
- Most Łańcuchowy
- Wzgórze zamkowe i Labirynt z Zamkiem Królewskim

Tego jednak nie udało się sprawdzić. Domyślam się, że ni byłoby tak źle jednak zakochani w Kutnej Horze i zniesmaczeni Bratysławą, postanowiliśmy na resztę wolnego czasu wrócić do pięknego Czeskiego miasteczka.

Bratysława, Słowacja -> Kutná Hora, Czechy <- 31.12 wtorek - 03.01 piątek
przez Ivančice, Czechy (09:00-13:00, 4h)
- Hotel "U Kata" 

Podczas przystanku w Ivančicach mieliśmy odwiedzić muzeum poświęcone, mojemu ulubionemu artyście Alfonsowi Musze, który w tym mieście się wychował. Jednak nie udało nam się zobaczyć wystawy, mimo iż na stronie w komunikatach o dniach, w których muzeum jest zamknięte dnia 31 grudnia nie było.

Imprezę noworoczną spędziliśmy na placu w centrum Kutnej Hory, gdzie przywitaliśmy rok w miarę spokojnie, ale za to bardzo klimatycznie.

W następnych postach opiszę poszczególne miejsca z naszej podróży zaczynając od tych widzianych najpierw. Ostatecznie plan różnił się od rzeczywistości, w niektórych miejscach widzieliśmy mniej w innych więcej, jednak  dużo tego było więc jest wiele do pokazania. :)